piątek, 4 stycznia 2013

Szelki Julius-K9 Power

Ponieważ dużo osób mnie o nie pyta oraz zdecydowanie mogę je wszystkim szczerze polecić czas poświęcić posta szelkom firmy Julius-K9.


W sierpniu podczas pierwszej wyprawy pieszej Tesla była prowadzona na zwykłej obroży i zdecydowanie nie było to wygodnie ani dla niej ani dla nas. Dlatego gdy zbliżała się kolejna okazja do wędrówek postanowiłam zdobyć dla suni specjalną uprząż.

Na rynku jest wiele rodzai takich szelek dlatego chwilę to trwało zanim się podjęłam ostateczną decyzję. Razem z Anią przewertowałyśmy internet i najbardziej nam przypadły do gustu szelki właśnie firmy Julius-K9. O wyborze zdecydowały głównie ich 'bogate wyposażenie'.


Szelki Julius-K9 Power:



Szelki poza wygodą jaką zapewniają psu podczas dłuższych spacerów, znacznie ułatwiają przewodnikowi prowadzenie na smyczy czy lince. Jak to często bywa w przypadku obroży, szelki się nie obracają, dzięki czemu są mniejsze szanse na oplątanie się łap. 

Kolejna ważną dla mnie zaletą jest fakt, że świetnie poprawiają widoczność psa. W przypadku czarnego czworonoga jest to bardzo przydatne, zwłaszcza po zmroku. Czerwone szelki są zauważalne z daleka, a dzięki odblaskom Tesla jest dużo bezpieczniejsza gdy spacerujemy przy ulicy.

Mając je ponad 4 miesiące zdążyłyśmy już sprawdzić odporność szelek na różne warunki atmosferyczne oraz zabrudzenia. Nie ma najmniejszych problemów, żeby je wyczyścić czy nawet wyprać w pralce. Delikatnie wyciera się odblask przedni, ale reszta jest bez skazy. Solidne szwy świadczą o bardzo porządnym wykonaniu.

Muszę też wspomnieć o wrażeniu jakie robi pies w szelkach :) Gdy latem chodziłyśmy po górach wiele osób się za nami oglądało. Oprócz skromnych spojrzeń niektórzy odważyli się na rzucenie komentarzy takich jak: "Zobacz! To pewnie pies ratownik" albo pytanie "Co to znaczy - Julius"? :)

Można też dodatkowo doczepić tzw. "Juki" czyli niewielkie saszetki, które mogą pełnić funkcję ciężarków lub dodatkowych kieszeni w których możemy coś schować (np. akcesoria z apteczki lub woreczki na odchody). Ja jeszcze ich nie zakupiłam, ale prawdopodobnie za jakiś czas się na nie zdecyduję. 

Cena w oryginalnym sklepie: 125,76 zł

nie straszna im WODA...

... ŚNIEG...
... czy nawet BŁOTO :)





21 komentarzy:

  1. Fajne te szelki. Szczególnie to że mają odblaski i psa widać. Tesla wygląda bardzo profesjonalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ola jaki rozmiar ma Tesla? 3?

    My pod koniec stycznia (żeby mały miał czas jeszcze trochę urosnąć) kupujemy Hebanowi czarne K9 bo jego szerokie karczycho pozwala mu na uwalnianie się z porządnie zapiętej obroży przy odrobinie oślego uporu i odpowiednim ruchu głowy :/

    Mam nadzieję, że 'dwójka' wystarczy mu na kilka / kilkanaście miesięcy bo mężnieć będzie do 2,5 roku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tesla ma rozmiar: 2, ale dla Hebana pewnie będzie potrzebna 3ka

      Jeślibyś chciała możesz naszą 2ke przymierzyć. Spotkamy się na spacer i zobaczysz. 2ka w sumie jest 30kg+, więc może i się nada. Jest duża możliwość regulacji.

      Usuń
    2. Ola zmierzyłam Hebana i ma 72 w klacie na razie a 2 są od 70 aż do 96 cm więc powinno być dobrze :) Dzisiaj miałam urodzinowy przypływ gotówki więc postanowiłam zamówić małemu szelki ale nigdzie nie było dostępnych czarnych powerów rozmiar 2 (czas oczekiwania do 5 tygodni... a jak już były to z jakimś dziwnym przednim pasem, nie wiem o co chodziło więc nie ryzykowałam) zamówiłam IDC 2 z dodatkowym pasem na mostek - bo nasze samochodowe szelki są tragiczne a tak mały będzie miał 2 w jednym. A jak wyrośnie z dwójki to trudno, za rok przydadzą się pewnie dla drugiego dużego urwisa... :)

      Usuń
  3. Czy "napiersnik" jest regulowany??? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zarówno "napierśnik" jak i "podbrzuśnik" są regulowane :)

      Usuń
  4. Świetny post! Właśnie się zastanawiam nad zakupem nowych, wytrzymałych szelek i też rozważam Juliusy! Napisałam o tym posta (pojawi się jutro) - czy mogę dać linka do tego opisu? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Juliusy już od jakiegoś czasu chodziły mi po głowie, a razem z tymi jukami baardzo kuszą :D. Orientujesz się może, czy cena dotyczy dwóch sztuk, jak na zdjęciu? (nazwa na to by wskazywała, ale lepiej się upewnić)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dopisałam jeszcze jedno zdanie o "wrażeniu" :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zauroczyłyście mnie. :)
    Rozmyślałam nad szelkami, ale te szczególnie przypadły mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Też mam na oku te szelki - jedno pytanie tylko. Czy ten szeroki element na plecach nie "dogrzewa" za bardzo psa latem? I co myślicie o szelkach hifica, jeśli ktoś brał je pod uwagę? Pozdrawiam. Goska

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój post dopisany się nie pojawia więc jako odpowiedź wpiszę. Mam jedną wątpliwość, czy ten element na grzbiecie nie przegrzewa psa latem, bo szelki Juliusa też mam na oku od jakiegoś czasu a moja onka jest długowłosa i upały nienajlepiej znosi

      Usuń
  9. Te Hifica to bardziej jak paski od plecaka? a nie oglądałam ich wcześniej, nie znam opinii.

    z Juliusem, latem nie ma problemu. Moja Tesla jest co prawda 'nie narzekająca' :) , ale zdecydowanie nie znosi upałów. Już powyżej 23 stopni dyszy i się meczy. Jednak czy w szelkach czy bez jest tak samo, więc same szelki nie 'dogrzewają' :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sorry za drugi post - niecierpliwość zwyciężyła. W każdym razie ogromne dzięki za odpowiedź. Hifica to typowe pasy tyle, że podszyte pasami miękkimi, taką poduszeczką ale estetyką niestety nie dorównują Juliusom. Chyba zdecyduję się na Juliusy - szybko schną po kąpieli? Serdeczne ściskasy dla suni

      Usuń
    2. Polecam Juliusa zdecydowanie.

      Co do schnięcia to nie ma z tym problemu. Materiał jest sztywny ale nie gruby, więc sam schnie w miarę szybko. Najważniejsze, że woda im nie szkodzi, bo przy labradorze często zdarzają się nieplanowane kąpiele :D

      Usuń
  10. Czy te szelki są na pewno wytrzymałe? Zastanawiam się nad kupnem ich ale nie wiem mój pies już miał tyle szelek i obroży wszystko zerwała czy te wytrzymią?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są na pewno bardzo solidne. Ile wytrzymają to trudno powiedzieć, zależy jak często i w jakich warunkach się je eksploatuje. My używany je głównie do dłuższych wypraw albo jeśli Tesla ma chodzić na lince, albo potrzebuje aby była jakoś szczególnie widoczna. Z czystym sumieniem mogę je polecić i są najtrwalsze jakie do tej pory używała Tesla

      Usuń
  11. Nie wszystko złoto co się świeci. Szelki faktycznie wykonane bardzo dobrze, wytrzymałe i świetnie wyglądające. Jest jedno ale.. Dolny potężny pas idący pod brzuchem przypomina te rodem ze starych pasów samochodowych. Jest sztywny i ma "ostre" krawędzie. Brak jakiejkolwiek wyściółki. Co gorsze obie potężne plastikowe klamry zarówno tak od regulacji pasa jak i zapinająca mają bezpośredni kontakt z ciałem psa. Takie rozwiązanie jest niedopuszczalne w przypadku aktywnych psów intensywnie biegających, skaczących itd. Mój Kafar (Gończy Polski) po pewnym czasie uciekał gdy tylko brałem szelki do ręki i nie chciał wychodzić w nich na spacer. Okazało się, że pas bardzo ranił mu pachwiny po przednimi łapami. Szelki kupiłem w dobrej cenie w Zooplusie, ale wcześniej dobrałem precyzyjnie rozmiar w sklepie stacjonarnym. Mimo to szelki leżą teraz odłogiem a pieniądze wywalone w błoto. A tak nie wiele brakuje by były to szelki idealne. Wystarczy, że producent zmieni nieco konstrukcje pasa. Radzę bardzo,bardzo dokładnie obejrzeć szelki i przed kupnem w internecie solidnie sprawdzić je w sklepie stacjonarnym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cenna uwagą. Psy o delikatniejszej skórze lub krótszej sierści rzeczywiście mogą czuć taki dyskomfort. Moja Tesla ma grubą, gęstą sierść, ale nawet w pachwinach gdzie jest jej mniej nie zauważyłam otarć.

      Usuń